Pierwsze skoki by Fryta.
maja 28th, 2008 by Fryta
Wczoraj wykonałem swój pierwszy skok. Niestety zabrakło czasu i sił aby wykonać więcej prób. Ale może do początku. Bart, Cinek i Władziu już jakiś czas temu przełamali barierę “pierwszego skoku” i dziś radzą sobie całkiem przyzwoicie. Ja nie miałem aż takich umiejętności więc cały czas szlifowałem ostrzenie i wracanie do punktu wyjścia. Wczoraj wiało około 15 supełków i o dziwo nie było dużej fali na morzu. Nie wytrzymałem i spróbowałem. Oczywiście decha została w wodzie razem z moimi nogami, a ja zaliczyłem piękną glebę. Kolejnych kilka prób zakończyło się tym samym efektem czyli glebą
Chwilę później już się zawijaliśmy ze spotu ale zabawa była przednia. Dzisiaj znów pięknie wiało i nie było zbyt dużej fali. Wchodząc do wody miałem w głowie tylko skoki i niczego innego nie chciałem robić. Byłem pierwszy na spocie w Rewalu (cała brygada wybrała się do Dźwirzyna ale tam strasznie szkwaliło i przybyli nad morze do Rewala). Korzystając z tego, że wszedłem do wody jako pierwszy bez trudu mogłem się dobrze ustawiać do skoków i nikt mi nie przeszkadzał. Pierwsze próby zakończyły się oczywiście zaliczeniem pięknej gleby. Ale z próby na próbę było tylko lepiej. Nawet kilka udało się wylądować. Zdaję sobie sprawę z tego, że moje skoki nie były wysokie, ani długie jednak wrażenie jest oszałamiające
Siła jaką generuje latawiec i tych kilka sekund w powietrzu powodują, że chce się wiecej i wyżej
Nie wiem jak moje skoki wyglądały z plaży jednak ja to odbieram tak: SKAKAŁEM CO NAJMNIEJ NA 10 METRÓW W GÓRĘ I SPĘDZAŁEM CO NAJMNIEJ MINUTĘ W POWIETRZU !!!!!!!!!! (zaraz pewnie pojawią się komentarze typu: zamiast 10 metrów 10 centymetrów i zamiast minuty tylko sekunda
) Ale najważniejsze są przeżycia, a tych nikt mi nie odbierze. Gdy zaczynałem przygodę z kitem myślałem: po co decha skoro bodydragi są takie świetne. Gdy pierwszy raz stanąłem na desce powiedziałem j…ć bodydragi. Gdy już w miarę pewnie pływałem myślałem: po co skakać skoro ślizganie się po wodzie jest wręcz genialne? Gdy skoczyłem pierwszy raz zastanawiam się czy da radę na tym sprzęcie latać? Po co tracić czas na pływanie
Moja rada jeśli pływasz, a nie skaczesz to bardzo dużo tracisz!!!! Jak najszybciej przełam swój strach i do góry
Gwarantuję, że się nie zawiedziesz
Ps. Na spocie Cinek i Olek bawili się kamerą więc pewnie niedługo pojawi się nowy filmik, a wtedy zobaczycie jak pięknie skakałem
Byłeś debeściak jakich mało - jestem z ciebie dumny!
Ps. I tylko dwie literówki w tak długim poście - super
Ps2. Nie poprawiłem - sam sobie poszukaj
Dzięki Bart za słowa uznania - do Ciebie mi jeszcze dużo brakuje ale uważaj zamierzam ostro ćwiczyć
Ps. Dzięki za podpowiedź.
). Poprawiłem i znalazłem aż za dużo bo 3. Mam nadzieję, że to te, które znalazłeś
Ps2 (prawie jak nazwa konsoli